Jak nie zapaść w zimowy sen

17/10/2016
183

Dni stają się coraz krótsze, słońca na horyzoncie mniej, temperatura spada. Dla wielu z nas to idealne wymówki na to, żeby zrobić sobie wolne do wiosny :D ale jak wytrwać w swoich sportowych postanowieniach i pozostać aktywnym mimo, że aura nie sprzyja? Jak nie zapaść w przysłowiowy zimowy sen? ;) mam nadzieję, że tym postem podsunę Wam nieco trafnych pomysłów! 

Jeśli chodzi o trzymanie się zdrowego planu żywieniowego to z tego miejsca pragnę zaznaczyć, że nie ma czegoś takiego jak większe zapotrzebowanie na energię zimą. Przez to że jesteśmy organizmami stałocieplnymi nasz metablizm i zapotrzebowanie na kalorie jest identyczne o każdej porze roku. Zatem wymówki typu : "mogę jeść zimą więcej, żeby miało mnie co grzać" to istne bzdury. Owszem będzie miało nas co grzać - zbędny tłuszcz, który pod warstwą ciepłych ubrań jest na pierwszy rzut oka niewidoczny, ale latem będzie spędzał sen z powiek, więc albo rybki albo akwarium :D Jeśli po powrocie do domu ciągnie nas niezmiernie do słodyczy to w ostateczności sięgajmy po zdrowe zamienniki jak: suszone owoce, batony musli czy galaretki. Można też wydrukować sobie zdjęcie wymarzonej figury i powiesić na drzwiach lodówki, tak żeby widzieć od czego się człowiek oddala, sięgając po dodatkowe kalorie ;)

Jak natomiast zadbać o regularną aktywność ?

Najważniejsze to zapamiętać, że forma kształtowana zimą procentuje latem :)

Dla biegaczy ważnym jest aby zimą zbudować siłę biegową. Na wiosnę koncentrujemy się na wytrzymałości. Zimą nie ma obaw, że nam wytrzymałość spadnie, bo przecież i tak nie będziemy z niej korzystać. Wówczas należy więc zwiększyć obciążenia. Siłę o wiele łatwiej jest przekuć na wytrzymałość, niż wytrzymałość na siłę. Jak ktoś jest silny, to dzięki temu pobiegnie dalej, bo silny mięsień jest bardziej wytrzymały na dłuższe zmęczenie. 

Oprócz tego niezależnie jaki sport się trenuje warto skupić się na porządnym wyleczeniu kontuzji i skupić się na przygotowaniu ogólnorozwojowym.

Inaczej się to ma dla osob trenujących sporty zimowe, bo one na pewno nie prześpią tego okresu :D

Propozycje na aktywizowanie się zimą:

Najprościej ustalić sobie dzień (najlepiej nawet dwa) w tygodniu kiedy obowiązkowo będzie chodzić się na siłownię. Oprócz bieżni i hantli można spróbować zapisać się też na kursy, które oferują fitness kluby: aerobik, zumba, trening hit czy nawet podstawy samoobrony. Zawsze to jakaś przyjemna odmiana i pozytywnie wpłynie na mięśnie, które dotychczas nie używaliśmy lub nawet o nich zapomnieliśmy :D

Jeśli mamy dzieci można wybrać się rodzinnie na lodowisko. Dla spragnionych rozrywki można poszukać takich, które oferują dyskoteki na lodzie.

Ścianki wspinaczkowe również dostarczą nam sporo wysiłku, zabawy i satysfakcji z pokonywania przeszkody.

W większych miastach można wybrać się do parku trampolin i poskakać, a dla spragnionych emocji - spróbować pod okiem trenera nauczyć się różnych akrobacji.

No i oczywiście jeśli mamy możliwość wybrać się na weekend w góry czy to na narty, snowboard czy po prostu pospacerować to nie wahajmy się ani minuty. 

Coś dla młodych mam: zimowy trucht po parku czy lesie z wózkiem dziecięcym to super połączenie zadbania o odpowiednią dawkę wysiłku dla mamy i popołudniowej drzemki dla bobasa na świeżym powietrzu :)

Jak widać możliwości jest wiele i nie wszystkie kosztują fortunę. W razie czego zawsze można poćwiczyć w domu, wykorzystując obciążenie własnego ciała lub wyjść na szybszy spacer, a jak dopisze śnieg to zabrać dzieci czy rodzeństwo na sanki. To nic nie kosztuje, a dotlenimy się i utrzymamy sylwetkę w ryzach. Zadbajmy przede wszystkim o bieliznę termoaktywną i przygotujmy termos z herbatą, żeby po powrocie do domu móc od razu się napić czegoś ciepłego.