Snowboard czy narty?

25/01/2017
188

Zima w tym roku wyjątkowo dopisuje. Dla jednych to powód do udręki i nerwów, ale są wśród nas osoby, które wręcz cały rok wyczekują śniegu. Nie ulega wątpliwości, że biały puch najbardziej pożądany jest w miejscowościach górskich, bo to tam w więkoszści pasjonaci białego szaleństwa spędzają weekendy, urlopy czy ferie zimowe. Tym postem chciałabym opisać aspekty treningowe związane z jazdą na snowboardzie i nartach.

Narty czy deska?

Jeśli zastanawiasz się co lepsze, to niestety nie udzielę jednoznacznej odpowiedzi. Każdy ma inne upodobania i jednym frajdę sprawia śmiganie na nartach a innym szusowanie na desce. Oba te sporty pod względem wymogów kondycyjnych są zbliżone. Zarówno snowboard jak i narciarstwo jest sportem bardzo technicznym, wymagającym pracy wielu stawów i grup mięśniowych.

Ilość kalorii spalanych podczas jazdy na snowboardzie można porównać do ilości kalorii utraconych podczas uprawiania narciarstwa klasycznego. Spokojne lub energiczne uprawianie narciarstwa alpejskiego pozwala osobie o wadze 70 kg spalić od ok 350 do 600kcal na godzinę. Wydatek energetyczny zwiększa się podczas bardziej agresywnej jazdy.

Jakie zatem wykorzystujemy mięśnie?

Podczas jazdy na snowboardzie różne grupy mięśniowe angażowane są do pracy. Aby wprawić deskę w ruch, potrzebne są nam mięśnie dwugłowe i czworogłowe ud. Podczas prowadzenia i wykonywania skrętów używane są mięśnie dwugłowe, mięśnie czworogłowe oraz mięśnie łydek. Natomiast mięśnie tułowia, kostek i stóp muszą pracować, aby ciało mogło zachować równowagę na desce.

Przypatrując się pracy mięśni narciarza, dochodzimy do wniosku, że mięśnie, które działają w czasie jazdy na nartach napięte są praktycznie ciągle podczas zjazdu. Po drugie mięśnie pracują na zasadzie skurczu izometrycznego i izotonicznego. Taka specyficzna praca mięśni narciarza w czasie zjazdu różni się od pracy mięśni w innych dyscyplinach sportowych. Dlatego często zdarza się, że nawet u wytrenowanych osób obserwuje się duże zmęczenie w czasie jazdy na nartach.

Jak się przygotować do sezonu?

Urazy występują najczęściej na obszarach kolan i nadgarstków. Podczas upadku pod kątem nie zgodnym z kierunkiem zgięcia kolan i stopy, następuje uraz. Jeśli nie mamy wystarczająco silnych mięśni ud, można łatwo uszkodzić kończyny. Dlatego tydzień przed wyjazdem na stok to za mało, żeby odpowiednio wzmocnić mięśnie. Najlepiej zacząć 1-3 miesiące przed. Ponadto dobra forma sprawi, że na stoku spędzać będziemy mogli wiele godzin dziennie i fizycznie podołamy temu wyzwaniu. Osoby, które nie są dobrze przygotowane siłowo i kondycyjnie do sezonu, często schodzą ze stoku po kilku zjazdach, gdyż źle znosza większy wysiłek. Natomiast osoby wytrenowane czerpią dużo wiekszą przyjemność z jazdy oraz zdolne są do tego by bardziej poszaleć na śniegu i szybciej uczyć się nowych rzeczy.

Najlepsze ćwiczenia wzmacniające:

- przysiad ze sztangą

- martwy ciąg na prostych nogach

- przysiady wykroczne

- wyciskanie sztangi w leżeniu na ławce poziomej

wszystko w 3 seriach po 15 powtórzeń, a oprócz tego aeroby:

- stepper (trenowanie łydek)

- jogging

- rower

- sprinty

Co jeść?

Na 2-4 godziny przed wybraniem się na stok należy zjeść posiłek o wysokiej zawartości węglowodanów złożonych (dzięki temu zapewni się stopniowe uwalnianie glukozy i dłużej nie będziesz odczuwać zmęczenia). Można zjeść owsiankę z orzechami, bananem, miodem lub posiłek na bazie makaronu, kaszy z dodatkiem warzyw i mięsa. Jeśli na stoku chcecie spędzić cały dzień należy zabarać ze sobą jeszcze jakieś przekąski typu batony energetyczne i nie wolno zapominać o regularnym nawdanianiu organizmu.

Podsumowując, zimowa zabawa jest zawsze najprzyjemniejsza, gdy jest się odpowiednio przygotowany. Przed zapięciem wiązań nie zapominajacie o krótkiej rozgrzewce (podskoki, wymachy rąk, nóg, przysiady, skrętoskłony) a później to już będzie tylko z górki!