Przeglądasz teraz

Publikacje

60 Postów

Jak nie przytyć w trakcie świąt?

13/04/2017
191
Niebawem święta Wielkiejnocy, a z nimi kolejny okres dłuższego przebywania przy stole z rodziną i pałaszowanie różnych smakołyków zarezerwowanych na ten okres. Z pewnością u większości Was w domu kultywowane są nadal tradycje suto zastawianaych stołów, gdzie posiłek goni posiłek i praktycznie wydaje Wam się, że cały dzień spędziliście na jedzeniu :D No cóż, takie mamy zwyczaje i czasami trudno z nimi walczyć ;) Co druga osoba obawia się tycia podczas świąt ze względu na to nadprogramowe ucztowanie... Jak jednak temu zapobiec, a jednocześnie cieszyć się smakiem potraw wielkanocnych a co najważniejsze czasem spędzonym w gronie najbliższych? Oto spis najważniejszych rad dzięki którym uda Ci się to osiągnąć.   Nawiasem wspomnę, że 7000 kcal odpowiada 1kg, więc jeśli tyle zyskujemy na wadze po świętach to łatwo wykalkulować ile dodatkowych kalorii spożyliśmy! Aby spalić 7 tys. kalorii trzeba biec ok 12h średnim tępem.   Moje rady:   - przed posiłkiem wypij szklankę ciepłej przegotowanej wody (zjesz mniej, ponieważ mózg dostanie wcześniej sygnał o sytości, ze względu na to, że woda w pewnej mierze wypełni już żołądek)   - nakładaj posiłki na mniejszy talerz i długo przeżuwaj (to również haczyk dla podświadomości – widzimy, że mamy pełny talerz i długo jemy, ale jednak mniej w porównaniu do innych)   - jeśli masz w zwyczaju słodzić kawę i herbatę, a podczas świąt i tak nie ominie Cię spożywanie słodyczy to w te dni zrezygnuj ze słodzenia napojów i pij wodę lub herbaty owocowe (bądź co bądź jest to jakaś oszczędność niepotrzebnych cukrów)   - ogranicz spożywanie mleka (laktoza zawarta w krowim mleku podnosi poziom cukru we krwi i wzmaga apetyt)   - między posiłkami ruszaj się, wyjdź na spacer, pobaw się z dziećmi, w miarę możliwości unikaj kładzenia się na sofie po jedzeniu, ponieważ cała treść pokarmowa nie zostanie prawidłowo strawiona i problemy gastryczne murowane   - jeśli należych do osób aktywnych i dasz radę znaleźć czas na godzinny trening to nie rezygnuj z niego, bo święta :D ale jeśli czujesz, że potrzebujesz odpoczynku to nie zmuszaj się, czasami mniej znaczy więcej :)   - jeśli danego dnia czeka Cię wielka uczta u rodziców, dziadków itd. – zjedz lekkostrawne śniadanie w postaci musli zalanego przegotowaną wodą   - po ucztowaniu zaparz sobie herabtę ziołową, a na kolację unikaj dojadania resztek z obiadu (zostaw na kolejne dni) wzamian zjedz jogurt naturalny   - a na końcu najważniejsze: nie myśl o jedzeniu, bo święta są po to żeby wykorzystać swój czas z bliskimi i poświęcić im swoją uwagę oraz doładować akumulatory   Wesołych Świąt Wszystkim!
Czytaj dalej

Kurkuma - złoto nie jedno ma imię

05/03/2017
241
Kurkuma to żółty proszek pochodzący podziemnych pędów azjatyckiej rośliny Curcuma longa. Jest to przyprawa z tej samej rodziny co imbir, ma zbliżone właściwości a nawet jej kłącze przypomina imbir. Korzenie może spożywać na surowo, ale najczęściej kurkumę wykorzystuje się w kuchni w formie suszonej przyprawy o niezwykle intensywnej barwie. Od najdawniejszych czasów w krajach Dalekiego Wschodu stosowano kurkumę ze względu na jej właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybicze, w leczeniu miejscowym trudno gojących się ran, stanów zapalnych różnych narządów i obrzęków oraz w dolegliwościach ze strony przewodu pokarmowego i wątroby. Kurkuma słynie ze swoich właściwości cytotoksycznych – działa toksycznie na komórki rakowe. Najnowsze badania pokazują, że kurkumina (składnik kurkumy) nie dość, że niszczy komórki nowotworowe, to „wysyła” sygnał, który rozpoczyna proces samotrawienia się raka (rak walczy sam ze sobą!). Posiada właściwości hamujące proliferację (gwałtowne namnażanie) oraz inwazję komórek rakowych. Jest prawdopodobnie najpotężniejszym, naturalnym przeciwnowotworowym składnikiem odżywczym, jaki istnieje. Liczne wyniki badań naukowych potwierdzają, że do 25% wszystkich nowotworów wywołanych jest przez chroniczny stan zapalny. Badania opublikowane w 2011 roku przez naukowców z Uniwersytetu w Teksasie (Centrum Nowotworów MD Anderson) wykazały, że kurkumina wyszukuje złośliwe komórki i zabija je. Jednocześnie – w przeciwieństwie do syntetycznych leków – omija zdrowe komórki i DNA, dzięki czemu nie wywołuje szkodliwych efektów ubocznych. Kurkuma pomaga w odchudzaniu, ponieważ przyspiesza trawienie. Poprawia metabolizm. Właśnie te właściwości sprawiają, że warto ją dodawać do posiłków. Oczywiście samej kurkumy nie warto jeść na odchudzanie, lecz dodawać ją do posiłków. Jak zatem chudniemy? Kurkumina ogranicza rozwój adpipocytów (komórek tłuszczowych) a jednocześnie pomaga w ich apoptozie, czyli samozniszczeniu. Obecnie kurkumina jest jednym z lepiej poznanych pod względem aktywności biologicznej związkiem naturalnym pochodzenia roślinnego. Jest stosowana w terapii przeciwnowotworowej, przeciwzapalnej, antyoksydacyjnej, odchudzającej i przeciwdepresyjnej. Zatem bez obaw dodawajcie ją na początku gotowania do potraw. Wystarczy 1/8 do 1 łyżeczki kurkumy na cztery porcje jajecznicy, omleta, warzyw, zupy czy ryżu. Koniecznie należy zmieszać kurkumę z papryką lub pieprzem. Samej kurkumy organizm nie jest w stanie przyswoić. W połączeniu z papryką jej wchłanianie zwiększa się 2000 razy. Powinna być również rozpuszczana w oliwie z oliwek (olej rzepakowy lub z siemienia lnianego).
Czytaj dalej

Nowa, lepsza wersja siebie

29/01/2017
213
Za nami pierwszy miesiąc Nowego Roku. Pora na wstępną analizę czy realizacja naszych noworocznych postanowień trwa nadal czy spoczęła na laurach. Najczęstszymi celami większości z nas jest uzyskanie lepszej sylwetki, zwłaszcza pozbycie się nadprogramowego tłuszczyku po świętach, ogólnopojęty start w dbaniu o siebie, sport i zdrowe odżywianie. Wszędzie powatarzane jest hasło "Nowy Rok, Nowy/Nowa Ja". Jak zatem mimo natłoku obowiązków dnia codziennego efektywnie realizować siebie? Po pierwsze należy nie iść do celu "po trupach" oraz na siłę i w tym konkretnym momencie. Wielu spraw po prostu nie da się zrobić w jeden dzień czy tydzień. Jedyne co jest natychmiastowe to decyzja. Świetnie jeśli zdecydujemy się zmienić coś w naszym życiu na lepsze. Jeśli mamy w sobie sporo samozaparcia i samodyscypliny to z pewnością uda zrealiozwać się zamierzony cel. Niektórym brak niestety odpowiedniej motywacji i czasami przed samą metą się poddajemy. Jak pomóc sobie być lepszym? Być rzeczywiście nową, lepszą wersją siebie samego? I nie chodzi mi tutaj tylko o wygląd zewnętrzny, lecz o to co trwa na wieki czyli nasz "wygląd wewnętrzny". Najlepiej zrobić listę na ten rok, celów i marzeń, które chielibyśmy (a nie musimy) zrealizować. O wiele łatwiej i spokojniej myśli się o przyszłości jeśli nie wywieramy na sobie niepotrzebnej presji czasu lub przymusu. Może wystarczy jedna rzecz na jeden miesiąc, tak żebyśmy mieli możliowość ewentualnej roszady w planach, jeśli po drodze wydarzy się coś nieoczekiwanego. Sama na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że dzięki takiej rezerwie mogłam w zeszłym roku do swoich "nadambitnych" planów na tyle elastycznie podchodzić, że mimo różnych życiowych zawirowań udało mi się osiągnąć większość z nich. Właśnie większość, a nie wszystkie. To kolejna ważna sprawa - początkiem roku łatwo nam wyznaczyć sobie mnóstwo celów, które chcemy w tych 12stu miesiącach osiągnąć, natomiast jeśli nam się to w jakiś sposób nie udaje to jesteśmi na siebie źli, obwiniamy siebie i innych, zaliczamy rok do nieudanych. To błąd. Uważam, że lepiej cieszyć się że mimo napotykanych problemów udaje nam się zrealizować cokolwiek niż nic. Cieszmy się z tego co się udało i niech ta radość daje nam siłę do walki dalej o następne cele. Kolejnym ważnym elementem to wiara w siebie i własne możliwości. Jeśli potrafimy sobie coś wyobrazić to potrafimy to zrobić! W dążeniu do celu oprócz dobrego planu (co, gdzie, jak, kiedy, za ile) istotny jest zdrowy upór. Nie taki "muszę, bo muszę i koniec tematu" tylko "chcę tego, bo to mnie uszczęśliwi, da mi satysfakcję, dlatego się nie poddam". Wypisz na kartce cechy za które się lubisz. Spójrz w lustro i wyczytaj je na głos. Uśmiechaj się do ludzi, bądź życzliwy i pomocny, nie narzucaj się gdy to niepotrzebne, tylko daj innym znak, że zawsze mogą na Ciebie liczyć. Może i modnym czy "na czasie" jest być egoistą, ale z doświadczenia śmiem stwierdzić, że na dłuższą metę nikomu egoistyczne zachowanie nie ułatwia życia, ponieważ otoczenie na którym człowiek szuka oparcia i motywacji, odwraca się od osób, które nie widzą nic poza czubkiem swojego nosa. Ostatnio na jednym z billboardów przeczytałam takie oto hasło: "Żyj tak aby nikt nie musiał kłamać na Twoim pogrzebie", a więc żyj po prostu swoim życiem, swoimi planami, celami, marzeniami. Ciesz się tym co osiągasz i bądź dobrym człowiekiem, bo dobro wraca, nie zawsze od razu, ale wraca! Ja tego doświadczyłam i doświadczam i życzę Wam, aby w tym Nowym Roku ta dobroć pomogła Wam osiągnąć to co sobie postanowiliście :) A jeśli ktoś zapyta po co sobie w ogóle wyznaczać co chwilę jakieś cele, to odpowiadam: bo one nadają życiu sens.
Czytaj dalej

Snowboard czy narty?

25/01/2017
188
Zima w tym roku wyjątkowo dopisuje. Dla jednych to powód do udręki i nerwów, ale są wśród nas osoby, które wręcz cały rok wyczekują śniegu. Nie ulega wątpliwości, że biały puch najbardziej pożądany jest w miejscowościach górskich, bo to tam w więkoszści pasjonaci białego szaleństwa spędzają weekendy, urlopy czy ferie zimowe. Tym postem chciałabym opisać aspekty treningowe związane z jazdą na snowboardzie i nartach. Narty czy deska? Jeśli zastanawiasz się co lepsze, to niestety nie udzielę jednoznacznej odpowiedzi. Każdy ma inne upodobania i jednym frajdę sprawia śmiganie na nartach a innym szusowanie na desce. Oba te sporty pod względem wymogów kondycyjnych są zbliżone. Zarówno snowboard jak i narciarstwo jest sportem bardzo technicznym, wymagającym pracy wielu stawów i grup mięśniowych. Ilość kalorii spalanych podczas jazdy na snowboardzie można porównać do ilości kalorii utraconych podczas uprawiania narciarstwa klasycznego. Spokojne lub energiczne uprawianie narciarstwa alpejskiego pozwala osobie o wadze 70 kg spalić od ok 350 do 600kcal na godzinę. Wydatek energetyczny zwiększa się podczas bardziej agresywnej jazdy. Jakie zatem wykorzystujemy mięśnie? Podczas jazdy na snowboardzie różne grupy mięśniowe angażowane są do pracy. Aby wprawić deskę w ruch, potrzebne są nam mięśnie dwugłowe i czworogłowe ud. Podczas prowadzenia i wykonywania skrętów używane są mięśnie dwugłowe, mięśnie czworogłowe oraz mięśnie łydek. Natomiast mięśnie tułowia, kostek i stóp muszą pracować, aby ciało mogło zachować równowagę na desce. Przypatrując się pracy mięśni narciarza, dochodzimy do wniosku, że mięśnie, które działają w czasie jazdy na nartach napięte są praktycznie ciągle podczas zjazdu. Po drugie mięśnie pracują na zasadzie skurczu izometrycznego i izotonicznego. Taka specyficzna praca mięśni narciarza w czasie zjazdu różni się od pracy mięśni w innych dyscyplinach sportowych. Dlatego często zdarza się, że nawet u wytrenowanych osób obserwuje się duże zmęczenie w czasie jazdy na nartach. Jak się przygotować do sezonu? Urazy występują najczęściej na obszarach kolan i nadgarstków. Podczas upadku pod kątem nie zgodnym z kierunkiem zgięcia kolan i stopy, następuje uraz. Jeśli nie mamy wystarczająco silnych mięśni ud, można łatwo uszkodzić kończyny. Dlatego tydzień przed wyjazdem na stok to za mało, żeby odpowiednio wzmocnić mięśnie. Najlepiej zacząć 1-3 miesiące przed. Ponadto dobra forma sprawi, że na stoku spędzać będziemy mogli wiele godzin dziennie i fizycznie podołamy temu wyzwaniu. Osoby, które nie są dobrze przygotowane siłowo i kondycyjnie do sezonu, często schodzą ze stoku po kilku zjazdach, gdyż źle znosza większy wysiłek. Natomiast osoby wytrenowane czerpią dużo wiekszą przyjemność z jazdy oraz zdolne są do tego by bardziej poszaleć na śniegu i szybciej uczyć się nowych rzeczy. Najlepsze ćwiczenia wzmacniające: - przysiad ze sztangą - martwy ciąg na prostych nogach - przysiady wykroczne - wyciskanie sztangi w leżeniu na ławce poziomej wszystko w 3 seriach po 15 powtórzeń, a oprócz tego aeroby: - stepper (trenowanie łydek) - jogging - rower - sprinty Co jeść? Na 2-4 godziny przed wybraniem się na stok należy zjeść posiłek o wysokiej zawartości węglowodanów złożonych (dzięki temu zapewni się stopniowe uwalnianie glukozy i dłużej nie będziesz odczuwać zmęczenia). Można zjeść owsiankę z orzechami, bananem, miodem lub posiłek na bazie makaronu, kaszy z dodatkiem warzyw i mięsa. Jeśli na stoku chcecie spędzić cały dzień należy zabarać ze sobą jeszcze jakieś przekąski typu batony energetyczne i nie wolno zapominać o regularnym nawdanianiu organizmu. Podsumowując, zimowa zabawa jest zawsze najprzyjemniejsza, gdy jest się odpowiednio przygotowany. Przed zapięciem wiązań nie zapominajacie o krótkiej rozgrzewce (podskoki, wymachy rąk, nóg, przysiady, skrętoskłony) a później to już będzie tylko z górki!
Czytaj dalej