Przeglądasz teraz

Motywacja

11 Postów

Podstawa każdego sukcesu oraz nasze największe wsparcie w drodze do celu. Tutaj są opisane różne techniki i doświadczenia na temat motywacji.

"Wytrenowanie"

01/02/2016
113
Czasami zadaję sobie pytanie czy można być w danej dziedzinie "wytrenowanym", ponieważ tak na prawdę nie ma jasno określonych granic ludzkich możliwości. Nasze ciało i umysł jeśli dobrze, że sobą współpracują potrafią razem na prawdę wiele. Kiedy właściwie można powiedzieć, że ktoś jest wytrenowanym i jak do tego stanu realnie doprowadzić? Zacznę od tego, że aby dojść do jakiejkolwiek perfekcji należy stale się uczyć i pracować nad sobą, akurat w tym wypadku nie ma drogi na skróty. Musimy poznać swoje ciało i psychikę, żeby dobrać odpowiedni trening. Jeśli istanieją jakieś uwarunkowania genetyczne, które miałyby powodować problemy podczas ćwiczeń tym bardziej musimy skupić się na sobie, żeby niwelować przyczyny powstawania ewentualnych problemów. Nie lekceważmy sygnałów jakie daje nam ciało, ponieważ to doprowadzi tylko i wyłącznie do kontuzji lub stałego wykluczenia z jakiejkolwiek formy aktywności. W wytrenowaniu nie tyle chodzi o ilość, ale o regularność i jakość treningów. Niejednokrotnie ktoś kto trenuje 3 razy w tygodniu, ale z pełnym zaangażowaniem i dokładnością jest lepszy od osoby, która trenuje 5 razy w tygodniu, lecz szybko i bez należytej staranności. Pełna świadomość wykonywania danych czynności to klucz do profesjonalizmu. Zatem nie bądźmy szaleńcami, bądźmy inteligentni w tym co robimy. Przygotujmy sobie plan, który będziemy konsekwentnie realizować, zmieniajmy go w miarę upływu czasu, podnosząc sobie poprzeczkę. W każdym treningu dochodzi do momentu kiedy przestajemy czuć zmęczenie, aby osiągać więcej należy taki trening zmieniać i nie pozwolić ciału na rutynę. Dobrze wykonany trening to taki, po którym będziemy musieli pójść pod prysznic, ale następnego dnia nie będziemy czuć zakwasów. Najważniejsze to nie dopuszczać do przeciążeń, lecz dawać sobie również czas na odpoczynek. Wytrenowaniem tak na dobrą sprawę jest czas w jakim nasze ciało się regeneruje i wraca do formy startowej. Na przykładzie najbliższej mi grupy sportowców, czyli biegaczy długodystansowych - jeśli biegacz po przebiegnięciu maratonu ( dodatkowo w dość szybkim czasie) jest w stanie za parę miesięcy przebiec kolejny w tym samym, a nawet lepszym czasie to można mówić, że jego ciało i on sam jest wytrenowany. Wytrenowanych sportowców można poznać właśnie po tym, że po bardzo intensywnych zawodach wracją do życia codziennego i regularnych treningów praktycznie na drugi dzień, a nie leżą obolali na łóżku przez tydzień. Na pewno dali z siebie wszystko, albo nawet za dużo i osiągneli wyznaczony cel, ale jeśli ich ciało cierpi to znaczy, że trening przed, nie był wystarczająco dokładnie wykonany. Powrót do formy trwa wtedy dłużej i jest bardziej narażony na wystąpienie kontuzji w przyszłości. Trenujmy z głową. Systematycznie. Zaprogramujmy nasze ciało na wysiłek i wprowadzajmy mu aktualizacje :D. Ustalmy plan, w którym chronologicznie poukładamy przechodzenie z etapu nowicjusza na zawodowca, ale dajmy sobie też czas na odpoczynek, bo wtedy nasze ciało odpłaci nam się podwójnie i satysfakcję z treningu będziemy czuć nawet w dniach wolnych. Stałe poczucie spełnienia to wręcz esencja dla sportowca, dążącego do wytrenowania, by później móc być wzorem dla innych początkujących.
Czytaj dalej

"Słomiany zapał"

01/02/2016
122
Niestety w większości przypadków "słomiany zapał" dopada każdego na początku wprowadzania jakichkolwiek zmian lub chęci przedsięwzięcia czegoś nowego. Trudno z nim walczyć, ponieważ człowiek z natury jest wygodny i nieskory do zmian, dlatego gdy coś staje na naszej drodze lub sprawia nam trudności jakich dotychczas nie mieliśmy to łatwiej odpuszczamy lub przesuwamy w czasie. Jak z tym walczyć i wytrwać w postanowieniach?  Na początku zadajmy sobie pytanie po co właściwie chcemy to robić, co skłoniło nas do podjęcia nowego wyzwania lub zmiany dotychczasowego trybu życia? Jeśli jest to tylko chęć zaimponowania innym lub ktoś nam każe albo to jest modne to odradzam, ponieważ będziemy się z tym czuli prędzej czy później źle psychicznie. Dopadnie nas frustracja i brak dobrej energii. Nie marnujmy czasu i swoich potencjałów na coś co nie płynie prosto z naszego wnętrza, jeśli nie będziemy w stanie robić czegoś z zaangażowaniem i wkładać w to odrobinę własnego serca to wyniki będą mierne. Jeśli natomiast startujemy z czymś co ma nam przynieść korzyść czy to zdrowotną (zmiana stylu życia) czy to spełnienie własnych aspiracji/ marzeń to aby nie odpuścić w krytycznym momencie przygotujmy się na to mentalnie nawet z dużym wyprzedzeniem. Nie wprowadzajmy zmian z dni na dzień, aczkolwiek znane są przypadki gdy ktoś po prostu rzucił palenie od tak lub przeszedł na wegetarianizm bez systematycznego eliminowania mięsa z codziennej diety. Każdy jest inny i każdy ma inny organizm oraz konsekwencję. Ten artykuł chciałabym poświęcić osobą, które wielokrotnie próbowały, ale odpuszczały. Niejednokrtonie dopiero podejście numer 2 lub 3 jest tym, które sprawia, że potrafimy dalej wytrwać i już nie jest tak trudno jak za pierwszym razem. Dlatego nie zniechęcajmy się jeśli nie udało nam się podczas pierwszego startu. Zacznijmy sobie planować do czego dążymy i jaki cel widzimy w tym co chcemy zrealizować. Jeśli na przykład chcemy zrzucić zbędne kilogramy to przeanalizujmy co w ostatnich latach włynęło na to, że przytyliśmy? Brak aktywności fizycznej, stres, alkohol, słodycze, fast foody, nieregularne posiłki, brak snu? Jeśli wcześniej byliśmy szczupli to wyciągnijmy zdjęcia z tamtych czasów, popatrzmy na siebie z dystansu. Z biegiem lat metabolizm zwalnia, więc niektóre zmiany i tak by nadeszły, natomiast warto jest zrobić najpierw rachunek sumienia, żeby ustalić co dalej mogę z tym zrobić, co mogę zmienić. Wprowadzenie zdrowej diety (nie drakońskiej, opartej na 1000 czy 1200kcal dziennie, lecz zbilansowanej i dopasowanej do obecnego stylu życia i możliwości ), ruch na świeżym powietrzu, ćwiczenia w domu lub na siłowni, aktywny wypoczynek. Czasami wystarczy poprzestawiać trochę grafik w tygodniu i zamiast godzinnego oglądania na kanapie ulubionego serialu - można oglądać go ćwicząc na macie ;) Praktycznie do każdego codziennego nawyku można wprowadzić delikatne zmiany i obserwować czy przynosi to rezultaty czy nie. Oprócz nastawienia psychicznego pt. "tak, chcę tego dokonać, chcę to osiągnąć, to jest moje marzenie, cel" należy zweryfikować nasze realne możliwości - czy czas, rodzina, a nawet pieniądze nam na to pozwalają. Oceńmy ile jesteśmy w stanie poświęcić i rozłóżmy to w czasie, wtedy ze spokojną głową, że nic innego ważnego nam nie umknie możemy realizować założony plan. Wytrwałość i konsekwencja pojawiają się dopiero za połową drogi. Dlatego tak wielu odpuszcza nie docierając nawet do tej połowy. Nie śpieszmy się, bo właśnie pośpiech jest najbardziej demotywujący, obawa że nie zdążymy. Im dłużej będziemy nad czymś i nad sobą pracować tym dłużej pozostaną osiągnięte efekty. Kluczem do sukcesu jest wytrwałość i samodyscyplina. Można się ich nauczyć nawet będąc "w gorącej wodzie kompanym". Trzeba po prostu do tego podejść jak do nauki jazdy na rowerze. Ile razy upadliśmy i poodzieraliśmy sobie kolana, a mimo tego wsiadaliśmy spowrotem i próbowaliśmy aż do skutku. W końcu się udało i na całe życie ta umiejętność pozostała. Dlatego bawmy się w swoich nauczycieli i zarazem uczniów. Wyznaczajmy sobie lekcje do odrobienia na dany termin i tak dzielmy zakres materiału, żeby nie narzucać sobie na raz za dużo obowiązków. Kiedyś usłyszałam, że cierpliwość jest cechą króli. Bądźmy zatem ciut cierpliwi, a dla samych siebie będziemy "królami" odnoszącymi sukcesy we własnym życiu.
Czytaj dalej

Odpowiedni motywator

01/02/2016
139
Każdy z nas, który realizuje swoje cele, marzenia, pragnienia natrafia wielokrotnie na przeszkody, które mogą powodować zaniechanie działania, brak chęci do wznowenia akcji lub ogólny dyskomfort psychiczny. Dlatego tak ważnym jest aby znaleźć swojego własnego, prywatnego motywatora, który będzie naszym zastrzykiem energii oraz sprawi, że w kryzysowych momentach lub chwilach braku jakichkolwiek chęci da nam prawdziwego kopa do działania. Odpowiednim motywatorem nie zawsze musi być osoba. Natomiast niewątpliwie drugi człowiek działa o wiele bardziej wielopłaszczyznowo na naszą motywację, ponieważ może nas zachęcać słowami, czynami lub samą swoją obecnością. Sama uważam, że osoby najbliższe memu sercu działają najbardziej budująco na moją motywację. Wsparcie rodziny i przyjaciół oraz ich stały doping sprawia, że utwierdzam się w przekonaniu, iż droga jaką wybrałam jest właściwa i przynosząca korzyści nie tylko mnie, lecz wielu innym dookoła. Kiedy dopada mnie chwila słabości myślę o tych wszystkich ludziach, którzy we mnie wierzą i podziwiają za to jak wiele już osiągnęłam, a ile jeszcze mogę. Ponadto najlepszym motywatorem jest również nasz idol, wzorzec osoby, z którą naśladujemy lub chcemy się utożsamiać. Myśl o tym, że uczeń może przerosnąć mistrza, sprawia że chcemy dalej się rozwijać mimo pojawiających się przeszkód. Dodatkowo jako nasz prywatny motywator możemy wybrać jakąś rzecz martwą - np. bransoletkę z dedykacją, zdjęcie, ulubiony element garderoby - jako biegacz posiadam tzw. "szczęśliwe buty", w których biegam tylko większe imprezy biegowe, gdyż mam przeświadczenie, że w nich jestem najlepsza. Może się to wydawać śmieszne lub naiwne, ale takie własne zabobony również są bardzo pomocne i tworzą nasz indywidualizm. Również za element motywacyjny można traktować cytat , złotą myśl lub nasze motto, które zawsze będzie nam towarzyszyć, ponieważ nie trzeba go nigdzie pakować, przewozić - ono jest zawsze z nami, w naszej głowie, w nas. Poszukajmy takiego hasła, które będzie oddawało najbardziej nasze odczucia i podejście do tego co robimy i co chcemy osiągnąć. Czytajmy dużo specjalistycznych materiałów, książek, poradników, które będą nas uczyć jak dalej radzić sobie z tym co robimy. Człowiek uczy się całe życie. Nie bójmy się nowości i wyzwań. Podejmujmy działania z odpowiednim przygotowaniem i zapleczem merytorycznym. Jeśli będziemy wyposażeni w przeróżne motywatory, które sami sobie wybierzemy wtedy sukces będzie w zasięgu naszego wzroku a nawet w zasięgu naszej ręki.
Czytaj dalej